Psychopomoc, psychwsparcie, psychorada, psychoforum, psychohigiena, psychobaza, psychoedukacja, psychosfera, zaburzenia psychiczne

Forum psychologiczne psychopomoc, dotyczące zaburzeń psychicznych, psychoterapii, psychologii, pomocy psychologicznej oraz zagadnień psychologicznych i higieny psychicznej.

  • Nie jesteś zalogowany.
  • Polecamy: Moda

#1 2010-04-15 12:07:21

s14

Administrator

Zarejestrowany: 2010-03-21
Posty: 70
Punktów :   

Na zły nastrój – jedzenie 4

A jeśli on to naprawdę robi z troski?

Powinien powiedzieć: kochanie, poruszajmy się razem. Jak będziemy mieli 50 lat, będzie nam łatwiej. Odchudzanie jest bardzo trudne, kiedy występuje konflikt wewnętrzny.

A dlaczego tyją osoby samotne?

Siedzę w domu sama. Koleżanki właśnie kąpią dzieci i są z mężami. Jest mi źle... no to się najem! I bach! - wiadro lodów przed spaniem. Nie można też abstrahować od biochemii - po jedzeniu szybko poprawia się nastrój. Choć u osób z dużą nadwagą zaraz spada i pojawiają się wyrzuty sumienia.

Ale problem w tym, że ludzie często zupełnie nie mają świadomości, kiedy i ile jedzą. Pytają: gdzie jest moja kanapka? - i się dziwią, bo się okazuje, że już ją zjedli. Dlatego lepiej nie jeść przed telewizorem. Kiedy skupiamy całą uwagę na jedzeniu, dużo szybciej się nam nudzi. No, ale żeby celebrować posiłki, trzeba chociaż trochę siebie lubić i o siebie dbać.

Jedzenie jest trochę jak papierek lakmusowy stosunku człowieka do samego siebie. Jak ktoś ma do siebie pozytywny stosunek, to dosyć szybko załapie, że zasługuje na dobre jedzenie. Że warto dbać, co w siebie wrzuca; z czego buduje swoje ciało.

Na warsztatach staramy się uczyć pacjentów, że w chudnięciu nie chodzi o zabierania sobie czegokolwiek. Chodzi o to, żeby sobie dawać. Dawać dobre jedzenie. To, od czego się tyje - piwo, pizza, tłuste jedzenie - to są śmieci. To przez nie młodzi faceci mają zły cholesterol, organizm źle się z tym czuje, wzmaga się senność.

Niby takie proste: jedzmy mniej i lepsze jedzenie. Dlaczego więc wcale takie proste nie jest?

Duża w tym wina dostępności jedzenia. Kiedy pan i ja dorastaliśmy, nie było kupowania chipsów czy batoników po drodze do szkoły. Teraz, gdziekolwiek pan pójdzie - jedzenie. W metrze, w supermarkecie, na przystanku. Najbardziej dostępne jest jedzenie niezdrowe. Żeby zjeść coś wartościowego, trzeba się naszukać, a baton czy chipsy są w każdym kiosku.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.psieranczo.pun.pl www.najlepszeotsy.pun.pl www.orkan-mojecice.pun.pl www.animacjaspoleczna.pun.pl www.nakacu.pun.pl